Pamiętasz to uczucie, gdy budzisz się rano i zamiast energii czujesz ciężar? Kiedy zerkasz na kalendarz i każda kolejna godzina wydaje się wyzwaniem, a Ty znowu musisz „dać radę”? W świecie, który premiuje tempo, efektywność i uśmiech na pokaz, łatwo uwierzyć, że trzeba być silnym zawsze. Że emocje to słabość, a prośba o pomoc – porażka. Że trzeba „trzymać się w garści”, „ogarniać”, „nie przesadzać”, bo przecież „inni jakoś sobie radzą”. W mediach społecznościowych wszyscy wydają się tacy perfekcyjni, zawsze uśmiechnięci, gotowi do działania. To tworzy iluzję, że ciągła siła to norma, a każda chwila słabości jest odstępstwem. Ale prawda jest inna. O wiele bardziej ludzka i prawdziwa. Każdy z nas ma momenty, w których nie daje rady. Kiedy siły opuszczają, a uśmiech jest tylko fasadą. I to nie jest wstyd. To jest życie. To naturalna kolej rzeczy, że nasze baterie się wyczerpują, że doświadczamy trudności, rozczarowań, smutku.
Czy zdarzyło Ci się, że sterta obowiązków rosła w zastraszającym tempie, a Ty czułaś/eś, że toniesz? Praca, dom, relacje, presja bycia idealnym rodzicem, partnerem, pracownikiem… Zmęczenie, poczucie przytłoczenia, smutek, który nie mija, a czasem wręcz paraliżuje. Uczucie, że „wszyscy dają radę, tylko ja jakoś nie potrafię” to częsta, ale myląca pułapka. To sygnały, że potrzebujesz zatrzymania. Że Twoje ciało i umysł wysyłają sygnał alarmowy. I to nie znaczy, że coś jest z Tobą nie tak. To znaczy, że jesteś człowiekiem – nie maszyną stworzoną do nieustannej produktywności. Twoje zmęczenie nie jest dowodem na Twoją nieudolność, ale na to, że wiele dźwigałaś/eś.
W Fundacji MindRevolution często spotykamy osoby, które długo udawały, że wszystko jest w porządku. Które przez lata „były silne”, dbały o innych, spełniały oczekiwania, dopóki pewnego dnia nie poczuły, że dłużej się nie da. Że ta fasada pęka. I to właśnie wtedy – gdy wypowiadają te trudne, ale wyzwalające słowa: „Nie daję rady” – dzieje się coś ważnego. Coś przełomowego. Bo w tej szczerości rodzi się przestrzeń na realną zmianę. Na głęboką ulgę. Na autentyczną troskę o siebie, która nie jest egoizmem, lecz koniecznością.
Pamiętaj: nie musisz czekać, aż będzie naprawdę źle, zanim pozwolisz sobie na chwilę oddechu. Nie musisz być idealna/idealny, by zasłużyć na empatię i wsparcie. Nie musisz już wszystkiego trzymać w ryzach, kosztem własnego zdrowia psychicznego i fizycznego.
Masz pełne prawo:
Nie zawsze trzeba coś naprawiać. Czasem wystarczy pobyć razem. W ciszy, w zrozumieniu, w akceptacji. Czasem to właśnie obecność drugiej osoby, bez oceny i rad, jest największym wsparciem.
Jesteśmy tu – gdy będziesz gotowa/gotowy. Twoja wartość nie zależy od tego, ile wytrzymasz. Nie mierz swojej wartości siłą, którą pokazujesz światu. Nie musisz być silna cały czas. Daj sobie prawo do bycia ludzką/ludzkim, ze wszystkimi emocjami. Nie musisz robić tego sama/sam.
W Fundacji MindRevolution znajdziesz przestrzeń, w której możesz się zatrzymać, bezpiecznie opowiedzieć swoją historię – lub milczeć, jeśli na razie tak wolisz. Tu jesteśmy po to, by słuchać, nie oceniać. By wspierać, nie poprawiać. Zaufać, że wiesz, czego potrzebujesz.
Zapraszamy Cię do kontaktu. Pamiętaj, jesteś wartościowa/wartościowy, niezależnie od tego, co czujesz. Czy dziś dasz sobie prawo do oddechu?
Często, gdy mówimy o zdrowiu psychicznym nastolatków, skupiamy się na emocjach, relacjach i presji szkolnej. To ważne, ale równie istotne są trzy czynniki, które z pozoru wydają się prozaiczne: sen, odżywianie i ruch. Tymczasem to właśnie one stanowią biologiczne fundamenty równowagi psychicznej. Mózg nie może dobrze myśleć, regulować emocji ani się rozwijać, jeśli ciało nie jest w stanie odpocząć, odżywić się i ruszać.
W ostatnich latach nauka coraz wyraźniej pokazuje, że zdrowie psychiczne zaczyna się w ciele. Według badań Światowej Organizacji Zdrowia, młodzież śpi dziś średnio o dwie godziny krócej niż pokolenie sprzed 20 lat. Powód? Technologia, stres, nieregularny rytm dnia. Tymczasem nastolatek potrzebuje od 8 do 10 godzin snu na dobę, aby jego mózg mógł się regenerować. To właśnie w nocy zachodzą kluczowe procesy: utrwalanie pamięci, regulacja hormonów, oczyszczanie mózgu z toksyn i stabilizacja emocji.
Niedobór snu to nie tylko zmęczenie. To stan, który zaburza pracę kory przedczołowej – tej części mózgu, która odpowiada za samokontrolę, logiczne myślenie i odporność emocjonalną. Badania z Uniwersytetu Stanforda pokazują, że już po jednej nieprzespanej nocy aktywność ciała migdałowatego (ośrodka emocji) wzrasta o 60%, a zdolność do racjonalnego reagowania dramatycznie spada. Nastolatek pozbawiony snu staje się bardziej drażliwy, lękliwy, podatny na stres i impulsywny. W dłuższej perspektywie chroniczny brak snu zwiększa ryzyko depresji i zaburzeń lękowych.
Drugim filarem jest dieta – ale nie w rozumieniu restrykcyjnego planu żywienia. Chodzi o sposób odżywiania, który wspiera mózg. Układ nerwowy nastolatka jest wyjątkowo wrażliwy na niedobory mikroelementów i skoki poziomu cukru. Badania z Uniwersytetu Oksfordzkiego wykazały, że młodzież spożywająca dużo wysoko przetworzonych produktów, cukrów prostych i napojów energetycznych ma znacznie wyższy poziom objawów depresyjnych. Z kolei dieta bogata w kwasy omega-3, magnez, witaminy z grupy B i probiotyki wspiera równowagę emocjonalną.
To, co jemy, wpływa bezpośrednio na oś jelito–mózg – system komunikacji pomiędzy układem trawiennym a mózgiem. W jelitach znajduje się około 100 milionów neuronów i 90% serotoniny – neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za nastrój – powstaje właśnie tam. Dlatego tak ważne jest, by młodzi ludzie jedli regularnie, sięgali po produkty naturalne i pili wodę. Zbyt duże spożycie cukru, fast foodów czy energetyków zaburza ten delikatny układ, powodując wahania nastroju, spadek koncentracji i zwiększone napięcie.
Trzecim filarem jest ruch. I nie chodzi tu o sport wyczynowy, ale o codzienną aktywność – spacer, taniec, jazdę na rowerze, zajęcia z wychowania fizycznego, które nie są przykrym obowiązkiem, lecz naturalną częścią dnia. Ruch jest jednym z najskuteczniejszych naturalnych antydepresantów. Regularna aktywność fizyczna zwiększa produkcję endorfin i dopaminy, poprawia przepływ krwi w mózgu, obniża poziom kortyzolu – hormonu stresu.
Badania Uniwersytetu Harvarda potwierdzają, że już 30 minut umiarkowanego ruchu dziennie może zmniejszyć ryzyko epizodów depresyjnych nawet o 30%. Co więcej, aktywność fizyczna sprzyja neuroplastyczności – tworzeniu nowych połączeń między neuronami. Innymi słowy, kiedy ciało się rusza, mózg się rozwija.
Sen, dieta i ruch tworzą wspólnie system naczyń połączonych. Brak jednego z elementów zaburza równowagę całego organizmu. Niedospany nastolatek częściej sięga po słodycze i rezygnuje z aktywności, a brak ruchu obniża jakość snu. W efekcie powstaje błędne koło, z którego trudno się wydostać.
W kontekście zdrowia psychicznego młodzieży te proste filary mają znaczenie strategiczne. Dają podstawę do odporności emocjonalnej, koncentracji, kreatywności i motywacji. Żadne działania terapeutyczne nie będą w pełni skuteczne, jeśli ciało nie będzie współpracować z umysłem.
Dorośli często chcą pomóc młodym, szukając skomplikowanych rozwiązań. Tymczasem często wystarczy wrócić do podstaw: zapewnić sen, regularne posiłki, trochę ruchu i przestrzeń na oddech. Czasem zamiast kolejnej rozmowy o obowiązkach, warto zapytać: „czy się wyspałeś?”, „czy jadłeś coś dzisiaj?”, „czy wyszedłeś na spacer?”.
Bo troska o zdrowie psychiczne młodych zaczyna się właśnie od tego, co najprostsze. I to jest dobra wiadomość – bo te narzędzia mamy w zasięgu ręki. Wystarczy z nich korzystać.
A.Krzywdzińska
W świecie, który często wymaga od nas samodzielności, zaradności i nieustannej gotowości do działania, coraz więcej osób doświadcza samotności, przeciążenia emocjonalnego czy poczucia, że nie mają gdzie powiedzieć „nie radzę sobie”. Grupa wsparcia to bezpieczna przestrzeń, która przywraca poczucie wspólnoty, zrozumienia i ulgi.
Podczas spotkań grupowych dzieje się coś bardzo ważnego – spotykamy się z drugim człowiekiem bez masek, oczekiwań i ocen. Wspólna obecność, dzielenie się historiami, słuchanie innych – uruchamiają w naszym umyśle procesy, które są trudne do osiągnięcia w samotności.
Uczestnictwo w grupie wsparcia wpływa pozytywnie nie tylko na samopoczucie, ale też na nasze myślenie i zachowanie. Mózg, który doświadcza empatii, zrozumienia i bezpieczeństwa społecznego, zaczyna tworzyć nowe połączenia – obniża się poziom lęku, wzrasta poczucie wartości, rozwija się odporność psychiczna. To realne, neurobiologiczne zmiany, które dokonują się w atmosferze życzliwości i akceptacji.
Choć terapia indywidualna daje ogromne wsparcie i głęboką relację z terapeutą, to jednak dopiero w grupie możemy doświadczyć siebie w relacjach – takich, jakie występują na co dzień: z innymi ludźmi. W grupie odbijają się nasze schematy, potrzeby, sposoby wchodzenia w kontakt. Czasem właśnie w takim środowisku pojawiają się emocje, wspomnienia czy napięcia, które wcześniej były głęboko ukryte. To może być trudne, ale jednocześnie bardzo uzdrawiające.
Grupa pokazuje nam też coś bardzo ważnego – nie jesteśmy sami. Gdy słyszymy, że ktoś inny zmaga się z podobnymi wyzwaniami, coś w nas się rozluźnia. Przestajemy się wstydzić, zaczynamy bardziej ufać. To ogromna siła.
Grupy mogą mieć różną formę – mogą być otwarte, czyli dostępne dla każdego, kto poczuje potrzebę dołączenia, albo zamknięte, gdzie pracujemy w stałym gronie przez określony czas. Czasem grupy skierowane są do wszystkich, a czasem do konkretnych odbiorców – np. młodzieży, kobiet, rodziców czy osób LGBTQ+.
W Fundacji Mind Revolution rozumiemy, jak ważne jest dopasowanie formy wsparcia do realnych potrzeb naszych odbiorców. Dlatego prowadzimy i planujemy różnorodne grupy – tak, by każdy mógł znaleźć przestrzeń dla siebie.
Grupa wytchnieniowa (otwarta, bezpłatna)
Otwarta przestrzeń dla każdego, kto potrzebuje rozmowy, chwili oddechu i bliskości z innymi. Można dołączyć w dowolnym momencie.
Grupa dla młodzieży (8 spotkań bezpłatnych, kolejne płatne – 100 zł/spotkanie)
Dedykowana nastolatkom, którzy chcą porozmawiać o emocjach, relacjach i trudnościach. To bezpieczne miejsce, w którym młodzi ludzie uczą się wzajemnego wsparcia.
Grupa dla młodzieży LGBT+ (8 spotkań bezpłatnych, kolejne płatne – 100 zł/spotkanie)
Stworzona dla młodych osób LGBT+, które potrzebują akceptacji, zrozumienia i wspólnoty z rówieśnikami.
Grupa dla mężczyzn (8 spotkań bezpłatnych)
Miejsce, w którym mężczyźni mogą mówić o emocjach i wyzwaniach życia codziennego w atmosferze zaufania i otwartości.
Grupa dla rodziców osób LGBT+ (płatna – 100 zł/spotkanie od rodzica)
Spotkania prowadzi psycholożka Małgorzata Jonczy-Adamska. Grupa daje możliwość rozmowy, wymiany doświadczeń i uczenia się, jak wspierać swoje dzieci w drodze do akceptacji.
Grupa dla dorosłych LGBT+ (płatna – 100 zł/spotkanie)
Bezpieczna przestrzeń dla dorosłych osób LGBT+, w której można odnaleźć zrozumienie, wsparcie i siłę we wspólnocie.
Terapia grupowa dla dorosłych (ciągła, płatna – 100 zł/spotkanie)
Regularna grupa terapeutyczna dla osób dorosłych, które potrzebują głębszej pracy nad sobą i swoimi relacjami.
Jeśli czujesz, że taka forma wsparcia mogłaby Ci pomóc – zapraszamy Cię z całego serca. Czasem wystarczy jedna rozmowa, jedno zdanie wypowiedziane w grupie, by poczuć, że życie może wyglądać inaczej.
Chcesz dowiedzieć się więcej lub zapisać się do grupy?
Napisz do nas: rejestracja@mindrevolution.pl
Fundacja Mind Revolution | ul. Siemieńskiego 25D, Gliwice
Cisza w głowie. Siła w ciele. O tym, co daje joga – i dlaczego warto ją praktykować.
Znasz to uczucie, kiedy budzisz się rano, a w głowie od razu zaczyna się szum? Lista spraw do załatwienia. Maile. Telefon. Obowiązki. Ciągłe „muszę”, „powinnam”, „nie mam czasu”…
A przecież w środku każdy z nas tęskni za ciszą. Za chwilą, kiedy świat zwalnia, a oddech staje się głębszy. Za spokojem, który koi nerwy, rozluźnia spięte plecy, uspokaja myśli.
Właśnie tym jest joga.
To nie tylko ćwiczenia na macie. To spotkanie ze sobą. Moment, kiedy znowu słyszysz swój oddech i czujesz, że jesteś tu i teraz. Kiedy znika chaos, a w Twoim ciele pojawia się lekkość.
Badania nie kłamią: joga obniża poziom kortyzolu (hormonu stresu), wspiera pracę serca, reguluje ciśnienie krwi. Ludzie, którzy praktykują jogę, rzadziej cierpią na bóle pleców, lepiej śpią i czują się szczęśliwsi. Harvard, American Osteopathic Association, a nawet WHO – wszyscy przyznają: joga to jedna z najlepszych inwestycji w zdrowie i dobrostan.
Ale nawet bez tych badań – wiesz to po sobie. Bo już po kilku zajęciach czujesz, że oddycha Ci się lżej. Że Twoje ciało mniej boli. Że głowa staje się spokojniejsza.
Na naszych zajęciach poznasz różne oblicza jogi:
Yin Joga – powolna, spokojna, jak miękki koc w chłodny wieczór. Dla tych, którzy chcą odpuścić napięcie, zanurzyć się w ciszy i rozciągnąć głębokie warstwy ciała.
Hatha Joga – klasyka. Spokojna, wyważona, ucząca równowagi między siłą a rozluźnieniem.
Vinyasa Joga – taniec oddechu i ruchu. Sekwencje płynące jedna w drugą, które budują siłę, wytrzymałość i dają uczucie, jakby całe ciało się przebudziło.
Nie musisz być elastyczna. Nie musisz stać na głowie. Nie musisz znać sanskrytu ani wyglądać jak instruktorka z Instagrama. Wystarczy, że chcesz poczuć się lepiej.
Każde zajęcia to mała podróż. Czasem w głąb ciała. Czasem w głąb głowy. Zawsze jednak kończą się tym samym: spokojnym oddechem i uśmiechem, który zostaje na długo.
Jeśli w Twoim życiu jest za dużo hałasu, stresu i napięcia – to znak, że joga jest Ci potrzebna.
Zajęcia w Gliwicach:
Każdy poniedziałek o 18:00
ul. Siemieńskiego 25D
Pierwsze zajęcia – DARMOWE
Karnet: 120 zł / 4 zajęcia (ważny 6 tygodni)
Pojedyncze wejście: 35 zł
Rozwiń matę. Zrób pierwszy krok. I sprawdź, jak wiele zmieni chwila ciszy – i kilka głębokich oddechów.
Do zobaczenia na macie.
Jeśli od lat zmagasz się z:
– trudnościami z koncentracją,
– odkładaniem zadań,
– emocjonalną huśtawką,
– impulsywnymi decyzjami,
– poczuciem przytłoczenia codziennością…
to możliwe, że ADHD dotyczy również Ciebie.
W Fundacji MindRevolution oferujemy profesjonalną diagnozę ADHD u osób dorosłych.
To pierwszy krok, by zrozumieć swoje mechanizmy działania, uporządkować doświadczenia z przeszłości i odzyskać wpływ na swoje życie.
Co daje diagnoza?
– Zrozumienie siebie bez oceniania
– Ulgę i nazwane doświadczenia
– Możliwość dopasowania terapii, strategii i wsparcia
Diagnozę prowadzi psycholożka kliniczna – w atmosferze empatii, bezpieczeństwa i pełnej akceptacji.
Masz pytania? Chcesz się umówić?
Napisz do nas: recepcja@mindrevolution.pl
lub zadzwoń: 781 861 380
Gliwice, ul. Siemieńskiego 25D
Fundacja MindRevolution – przestrzeń, w której możesz być sobą.
Mamy termin na kolejne spotkanie!
Czujesz, że potrzebujesz wytchnienia? Masz wrażenie, że nikt Cię nie słyszy? A może po prostu brakuje Ci drugiego człowieka i ciepłej rozmowy?
Zapraszamy na nową grupę wsparcia „Wytchnienie” – spotkania dla wszystkich, którzy chcą się spotkać, porozmawiać, pobyć. Bez oceniania. Bez presji. Z uważnością i empatią.
Kolejne spotkanie już w najbliższy piątek, 13 czerwca, o godz. 19:00–20:30
Miejsce: Fundacja Mind Revolution, ul. Siemińskiego 25D Gliwice
Prowadzi: Anna Lewicka – psycholog, seksuolog, psychoterapeutka
WAŻNE: Ze względów organizacyjnych prosimy o zapisy! Jeśli chcesz wziąć udział w pierwszym spotkaniu, prosimy o kontakt telefoniczny pod numerem: 781 861 380 lub mailowo na adres: recepcja@mindrevolution.pl
Spotkania są finansowane.
Nie musisz być „gotowy”. Wystarczy, że jesteś.
„Wytchnienie – miejsce, w którym Twoja obecność wystarczy”
Uzależnienie to przewlekła choroba, która może wpływać na wiele aspektów Twojego życia, w tym na Twoje zdrowie fizyczne i psychiczne, związki i karierę. Istnieją dwie główne formy uzależnienia: zaburzenia związane z używaniem substancji psychoaktywnych i uzależnienia behawioralne. Uzależnienie można leczyć. Ważne jest, aby szukać pomocy tak szybko, jak to możliwe.
Uzależnienie od alkoholu – kiedy ulga staje się ciężarem
Wiele osób sięga po alkohol, by choć na chwilę złagodzić napięcie, smutek, stres czy lęk. I rzeczywiście – na krótką metę alkohol może przynieść ulgę. Może pomóc oderwać się od trudnych emocji, odciąć od bólu, który pochodzi z przeszłości, np. z doświadczeń traumatycznych. Jednak ta ulga jest złudna.
Z czasem organizm i psychika przyzwyczajają się do tego „sposobu na radzenie sobie” – i alkohol zaczyna być nie tylko środkiem ucieczki, ale też źródłem nowych problemów.
Jak alkohol wpływa na ciało i psychikę?
Choć alkohol może dawać chwilowe poczucie odprężenia i euforii, w rzeczywistości jest substancją psychoaktywną, która wpływa na funkcjonowanie całego organizmu. Już jeden wieczór zakrapiany alkoholem może skutkować bólem głowy i odwodnieniem, drżeniem rąk i spadkiem poziomu cukru, mdłościami, światłowstrętem, zmęczeniem, rozregulowanym snem i spadkiem nastroju, poczuciem lęku, wstydu, winy, rozżalenia.
Nie bez powodu stan po alkoholu niektórzy nazywają „porannym strachem”. To moment, w którym nie tylko fizyczne objawy są trudne do zniesienia, ale też psychiczne konsekwencje stają się wyjątkowo dotkliwe.
Alkohol i emocje – co się dzieje, gdy „topimy smutki”?
Sięganie po alkohol, by złagodzić trudne emocje, jest powszechne. Czasami to nieświadomy mechanizm – nie wiemy, co dokładnie nas boli, ale szukamy ulgi. Alkohol może wydobywać na powierzchnię tłumione uczucia – złość, smutek, frustrację, a także potęgować impulsywność. W efekcie po alkoholu dochodzi do kłótni, aktów przemocy, samookaleczeń, a nawet myśli samobójczych.
Co ważne, używanie alkoholu zamiast wyrażania emocji i szukania pomocy, pozbawia nas szansy na rozwijanie zdrowych sposobów radzenia sobie. W dłuższej perspektywie prowadzi to do jeszcze większego zagubienia, braku kontroli nad sobą, a często – samotności.
Alkohol i relacje – kiedy cierpią najbliżsi
Nie sposób mówić o uzależnieniu bez wspomnienia o relacjach. Alkohol niszczy zaufanie. Może prowadzić do zdrad, zawiedzionych obietnic, zaniedbywania bliskich, agresji słownej lub fizycznej.
Z czasem relacje z rodziną, partnerem, dziećmi, przyjaciółmi stają się napięte lub całkowicie się rozpadają. To z kolei zwiększa poczucie winy, wstydu i jeszcze mocniejsze pragnienie sięgnięcia po kolejną dawkę ulgi.
Alkohol a zdrowie psychiczne
Używanie alkoholu w celu radzenia sobie z lękiem, stresem, samotnością czy traumą może przynieść więcej szkody niż pożytku. Z czasem mogą pojawić się objawy zaburzeń psychicznych, takich jak depresja, lęki (w tym lęk społeczny), problemy z koncentracją i pamięcią, niska samoocena, trudności w relacjach, zaburzenia snu i zmiana osobowości. Alkohol nie rozwiązuje problemów – tylko je maskuje. Gdy efekty jego działania przemijają, problemy powracają z większą siłą.
Terapia – droga powrotna do siebie
Choć alkohol może stać się pułapką, z której trudno wyjść samemu – wyjście jest możliwe. Kluczem jest zrozumienie, że uzależnienie to nie kwestia „słabej woli”, ale realny, złożony problem psychiczny i emocjonalny, który można i trzeba leczyć. Terapia uzależnień to bezpieczna przestrzeń, w której możesz przyjrzeć się sobie bez osądu. To miejsce, w którym zaczynasz rozumieć, skąd biorą się Twoje emocje, jakie mechanizmy rządzą Twoim zachowaniem i co możesz zrobić, by odzyskać kontrolę nad swoim życiem.
To także nauka nowych sposobów radzenia sobie – takich, które nie ranią Ciebie ani Twoich bliskich.
Z czasem cierpią również relacje – z rodziną, partnerem, dziećmi, przyjaciółmi. Pojawiają się kłamstwa, ukrywanie prawdy, konflikty, poczucie winy i samotność. Uzależnienie zamyka osobę w świecie, w którym dominują wstyd i bezsilność.
Terapia – pierwszy krok ku wolności.
Choć uzależnienie potrafi być przytłaczające, nie musi oznaczać końca. Wręcz przeciwnie – może stać się początkiem ważnej drogi powrotu do siebie. Terapia uzależnień to proces, który pomaga zrozumieć, z czego wynika potrzeba sięgania po daną substancję czy zachowanie, jak wpływa ona na psychikę, emocje i relacje – i jak można to zmienić.
W terapii nie chodzi wyłącznie o „niebranie” – chodzi o odzyskanie życia. To proces, który pozwala odkryć przyczyny uzależnienia, nauczyć się rozpoznawać swoje emocje, radzić sobie z napięciem i trudnymi sytuacjami w zdrowy sposób. To również przestrzeń, w której osoba uzależniona przestaje być oceniana – a zaczyna być rozumiana.
Ważne jest jednak, by trafić pod opiekę specjalisty, który nie tylko posiada wiedzę, ale także rozumie, czym jest uzależnienie – nie z książek, ale z prawdziwego, ludzkiego doświadczenia.
Poznaj naszego terapeutę uzależnień

W Fundacji MindRevolution specjalizuje się w udzielaniu wsparcia terapeutycznego dla osób borykających się z uzależnieniami, pomagając im w procesie zdrowienia i powrotu do równowagi życiowej. Zajmował się readaptacją społeczną wraz z Fundacją Pomost. Grzegorz w swojej pracy łączy profesjonalizm z empatią i głębokim zrozumieniem trudności, z jakimi mierzą się jego klienci. Prowadzi zarówno terapię indywidualną, jak i grupową, oferując wsparcie w procesie radzenia sobie z nałogami oraz w budowaniu nowych, zdrowych strategii życiowych.
Terapeuta uzależnień z wieloletnim doświadczeniem w pracy przeciwdziałania uzależnieniom (profilaktyka) z dorosłymi i młodzieżą, Pracuje w klimacie redukowania szkód spowodowanych uzależnieniem.
Jest także zaangażowany w działalność edukacyjną i profilaktyczną fundacji, organizując warsztaty i spotkania mające na celu zwiększenie świadomości na temat uzależnień oraz rozwój kompetencji społecznych.
Grzegorz wierzy, że każdy ma szansę na zmianę i nowe życie, a jego misją jest wspieranie ludzi w odnalezieniu drogi do wolności od nałogów i budowania trwałych, satysfakcjonujących relacji z samym sobą oraz otoczeniem.
Nie jesteś sam – skontaktuj się z nami.
Bycie nastolatkiem nigdy nie było łatwe, ale dziś dorastanie stało się doświadczeniem szczególnie złożonym. Świat, w którym młodzi ludzie próbują się odnaleźć, pędzi w nieustannym tempie, pełen jest bodźców, presji, porównań i oczekiwań. Z jednej strony daje nieograniczony dostęp do wiedzy, kontaktów i możliwości, z drugiej – przytłacza nadmiarem informacji i niepewnością jutra. W tym gąszczu młody człowiek często zostaje sam ze swoimi emocjami, a dorosłym trudno zauważyć, że coś zaczyna się psuć – że to, co jeszcze wczoraj było zwykłym buntem, dziś może być już krzykiem o pomoc.
Kryzys psychiczny u nastolatka nie zawsze wygląda tak, jak wyobrażamy go sobie z książek czy filmów. Nie musi oznaczać spektakularnych gestów, dramatycznych rozmów, łez czy agresji. Często jest cichy, stopniowy i ledwo zauważalny. Zaczyna się od drobnych zmian – dziecko mniej się uśmiecha, przestaje rozmawiać, zamyka się w pokoju, zaniedbuje naukę, traci zainteresowanie tym, co wcześniej dawało mu radość. Czasem reaguje rozdrażnieniem, złością, a czasem przeciwnie – staje się obojętne, jakby odcięte od świata. Zmienia się rytm snu, pojawia się niepokój, spadek energii, trudności z koncentracją. Czasem ciało zaczyna mówić wcześniej niż słowa – pojawiają się bóle brzucha, głowy, napady lęku, napięcie mięśni, a badania niczego nie wykazują. To nie przypadek. Umysł nastolatka często szuka ujścia dla emocji, których nie potrafi jeszcze nazwać.
Okres dojrzewania to czas ogromnych zmian biologicznych i emocjonalnych. Mózg nastolatka dopiero uczy się regulować emocje, co sprawia, że każde doświadczenie – sukces, porażka, odrzucenie – przeżywane jest intensywniej niż u dorosłych. W tym czasie kształtuje się poczucie tożsamości, niezależność i granice. To proces naturalny, ale bardzo wrażliwy. Kiedy na te wewnętrzne przemiany nakłada się presja otoczenia, brak akceptacji, problemy rodzinne czy trudności w szkole, system emocjonalny młodego człowieka zaczyna się przeciążać. Nie zawsze potrafi o tym mówić – nie dlatego, że nie chce, ale dlatego, że nie wie, jak. Słowa jeszcze nie nadążają za emocjami. A dorośli często interpretują te zachowania błędnie: jako lenistwo, nieposłuszeństwo, brak motywacji. Tymczasem za nimi często stoi lęk, smutek, wstyd, poczucie odrzucenia.
Najtrudniejsze dla rodzica jest dostrzeżenie momentu, w którym zwykłe dorastanie zaczyna przeradzać się w kryzys. Często dzieje się to po cichu. Nastolatek, który jeszcze niedawno był otwarty, zaczyna zamykać się w sobie. Pojawia się izolacja, rezygnacja z kontaktów z przyjaciółmi, spadek wyników w nauce, zmiana nastroju, impulsywność lub zobojętnienie. Zdarza się, że próbuje odreagować napięcie w destrukcyjny sposób – przez samookaleczenia, eksperymenty z używkami, ryzykowne zachowania. Czasem ucieka w świat wirtualny, gdzie łatwiej schować się przed własnymi emocjami. To moment, w którym potrzebna jest uważność, a nie ocena.
Rozmowa z nastolatkiem w kryzysie wymaga delikatności. Wbrew pozorom, młody człowiek często bardzo chce być usłyszany – ale nie potrafi się otworzyć, jeśli czuje, że zostanie oceniony. Zamiast pytać: „co się z tobą dzieje?” lepiej zapytać: „widzę, że ostatnio jest ci trudno, czy chcesz, żebym był przy tobie?”. To subtelna różnica, ale kluczowa. Wsparcie nie polega na dawaniu rad ani rozwiązań. Czasem wystarczy obecność – spokojna, cierpliwa, bez presji. Ważne, by dać dziecku poczucie bezpieczeństwa: „nie jesteś sam”, „możesz o tym mówić”, „twoje emocje mają znaczenie”. Nie należy wymuszać rozmowy, jeśli nastolatek nie jest gotowy. Lepiej pokazać, że dorosły jest dostępny – wtedy, gdy ten moment przyjdzie.
Współczesna młodzież mierzy się z rzeczywistością, której dorośli często nie rozumieją. Pandemia, kryzys klimatyczny, wojny, niepewność ekonomiczna, presja wizerunku – to codzienne tło ich życia. Do tego dochodzi świat mediów społecznościowych, w którym porównywanie się z innymi stało się odruchem. Młodzi ludzie czują, że muszą być idealni – ładni, zdolni, pewni siebie. Tymczasem rzeczywistość bywa inna: lęk, niepewność, nadwrażliwość, chaos emocji. W efekcie wielu z nich żyje w ciągłym napięciu, które w końcu przeradza się w kryzys.
Nie każda trudność wymaga terapii, ale każdy kryzys wymaga uwagi. Jeśli zachowanie dziecka budzi niepokój, jeśli jego nastrój się pogarsza, jeśli mówi o bezsensie, wycofuje się z życia – warto skonsultować się ze specjalistą. Psycholog czy psychoterapeuta potrafi pomóc zrozumieć, co naprawdę się dzieje, i wesprzeć zarówno nastolatka, jak i rodzinę. Wczesna interwencja ma ogromne znaczenie – im szybciej pojawi się wsparcie, tym większa szansa na zatrzymanie spirali cierpienia.
W Fundacji Mind Revolution spotykamy się z młodymi ludźmi, którzy przychodzą z lękiem, smutkiem, poczuciem zagubienia. Wielu z nich długo nie potrafiło powiedzieć, że coś jest nie tak. Często trafiają do nas dopiero wtedy, gdy kryzys staje się zbyt bolesny, by go ukrywać. Ale to, co powtarza się w każdej z tych historii, to ogromna ulga, kiedy wreszcie ktoś ich słucha. Bo rozmowa naprawdę potrafi ratować. Psychoterapia daje przestrzeń, w której można zrozumieć siebie, nauczyć się wyrażać emocje, odbudować poczucie wartości. To proces, który nie tylko leczy, ale uczy – jak dbać o siebie, jak rozpoznawać swoje granice, jak szukać wsparcia, kiedy znów pojawi się trudność.
Nastolatek w kryzysie potrzebuje dorosłego, który będzie obecny, spokojny i autentyczny. Nie bohatera, który rozwiąże wszystkie problemy, ale człowieka, który powie: „nie wiem, jak ci pomóc, ale chcę być przy tobie”. To często więcej, niż jakiekolwiek słowa pocieszenia. Pomoc zaczyna się od zauważenia. Od tego, że ktoś spojrzy uważniej, zapyta, zostanie chwilę dłużej przy drzwiach pokoju, nie odpuści po pierwszym „nic mi nie jest”. To właśnie te drobne gesty potrafią sprawić, że młody człowiek poczuje, iż jego świat nie jest całkiem obojętny.
Nie zawsze można zapobiec kryzysowi, ale zawsze można być kimś, kto pomoże go przetrwać. Młodzi ludzie nie potrzebują doskonałych dorosłych – potrzebują obecnych. Czasem wystarczy jedno zdanie, jeden spokojny głos, jedno „jestem”, by coś w nich drgnęło. To od tego zaczyna się droga do zdrowienia – od obecności, zrozumienia i nadziei, że nawet najtrudniejszy moment nie musi być końcem, lecz początkiem czegoś nowego.
A. Krzywdzińska